Cartagena de Indias – Kolumbia

Cartagena zaskoczyła nas od samego początku. Spodziewałam się, że będzie ładnie, ale ŻE AŻ TAK?!

TF_M.Patyra2--42

Cartagena  – Kolumbia – Forteca

Miasto od początku było jednym z głównych hiszpańskich portów, a co za tym idzie, było znakomitym celem wszelkich pirackich ataków. Nie dziwi więc fakt, że starówka już w XVI wieku została totalnie ufortyfikowana, schowana za ogromnymi murami, które dodatkowo otoczono kanałem. Całej starówki strzegł również ogromny i wspaniały fort poza jej murami, który koniecznie trzeba odwiedzić! W szczególności arcyciekawa jest animowana prezentacja opisująca stare dzieje w dawnym „punkcie medycznym”. Ważne, żeby tego nie przegapić! Przechadzając się pomiędzy uliczkami miasta nie da się nie poczuć w powietrzu historii tych murów, wyobraźnia samoistnie podsuwa obrazy wielkich statków pełnych niewolników i hiszpańskich kolonizatorów, oraz biednych tutejszych mieszkańców, skazanych na laske suwerena.

TF_M.Patyra2--125 TF_M.Patyra2--129  TF_M.Patyra2--150 TF_M.Patyra2--152 TF_M.Patyra2--156 TF_M.Patyra2--163

O historii tego miasta rozpisywało się już mnóstwo osób, więc jeśli chcecie dowiedzieć się więcej odsyłam Was chociażby TUTAJ.

Cartagena – Stare Miasto

Stare miasto Kartageny przeszło nasze wszystkie oczekiwania. KOLORY! NIEZIEMSKIE! Cudne zaułki, kamieniczki tak romantyczne, wszystko porośnięte zielonym bluszczem, kwiatami, co tu dużo mówić, zakochałam się od pierwszego wejrzenia!

TF_M.Patyra2--93 TF_M.Patyra2--63 TF_M.Patyra2--57 TF_M.Patyra2--44 TF_M.Patyra2--116 TF_M.Patyra2--144-2 TF_M.Patyra2--281 TF_M.Patyra2--311 TF_M.Patyra2--277

TF_M.Patyra2--89-2TF_M.Patyra2--76TF_M.Patyra2--82-2TF_M.Patyra2--280

Zazwyczaj mój mąż świetnie orientuje się w terenie, nawet bez mapy, tym razem nie było tak prosto! Starówka jest tak duża, ze przez pierwsze dwa dni gubiliśmy się nieustannie! Największą frajdę sprawiało nam kupowanie ulicznych przysmaków i goszczenie we wszystkich restauracjach po kolei. Ceny są dwa razy tańsze niż w Panamie, wiec super było pozwolić sobie bezwstydnie na wszystko. Mieliśmy w planach zostać w Cartagenie 4 dni, jednak pochłonęła nas całkowicie i zostaliśmy tydzień!

TF_M.Patyra2--213

Cartagena – Szmaragdy

Jedna z ciekawszych atrakcji było muzeum Szmaragdu. Kolumbia jest drugim na świecie eksporterem tego wspaniałego kamienia szlachetnego. Kopalnie usytuowane są na południu kraju, jednak historia szmaragdu sięga aż do wybrzeży Karaibów.

TF_M.Patyra2--177-2 TF_M.Patyra2--180-2 TF_M.Patyra2--184-2 TF_M.Patyra2--185-2 TF_M.Patyra2--188-2

Cartagena – plaże

Oprócz starówki, miasto posiada bardzo ciekawy półwysep, zagospodarowany przez wysokie hotele i apartamentowce.  Tam też można wybrać się na fajne plaże, jednak trzeba liczyć się z ogromną ilością naciągaczy, masażystów i innych osób, chcących nachalnie zaoferować swoje usługi. Nic jednak tak nie wywarło na mnie wrażenia, jak zachody słońca po upalnym dniu nad starówka miasta. Wchodząc popołudniu na mury, widok będzie nieziemski!

TF_M.Patyra2--212-2 TF_M.Patyra2--200-2 TF_M.Patyra2--199-2 TF_M.Patyra2--206-2 TF_M.Patyra2--215-2

Cartagena – fryzjer, krawiec i telefon na minuty

Zawsze będąc w nowym miejscu, staramy się przywieźć lub doświadczyć czegoś nieoczywistego. W Cartagenie Felek zdecydował się skorzystać z usług kolumbijskiego fryzjera. Urok jego zakładu przyciągnął nas od razu. Mam nadzieje, ze zdjęcia choć troszkę oddają super klimat.

DSC_1337-Edit DSC_1340-Edit DSC_1341-Edit DSC_1342-Edit DSC_1344-Edit DSC_1347-Edit DSC_1352-Edit DSC_1353-Edit DSC_1355-Edit DSC_1358-Edit DSC_1362-Edit DSC_1370-Edit DSC_1387-Edit DSC_1389-Edit

Kolumbia znana jest z kolorowych pięknych ubrań i strojów. Za 10 dolarów kupiliśmy rolkę materiału i daliśmy do krawca. Nasze koszule i sukienki niebawem będą gotowe, nie mogę się doczekać!

Najzabawniejszą usługą w Kolumbii był dla nas telefon „na minuty”. Podchodzisz do stolika pana ulicznego sprzedawcy, płacisz 180 kolumbijskich peso, bierzesz telefon przymocowany łańcuszkiem do stolika i możesz rozmawiać! ;-)

TF_M.Patyra2--222

Co trzeba zobaczyć i spróbować w Cartagena de los Indias:

  • Stare Miasto na rowerze (wypożyczalnie są wszędzie)
  • Zdecydowanie najlepiej zatrzymać się na noc w murach starego miasta
  • Zachód słońca na murach starego miasta
  • Forteca San Felipe de Barajas z animowanaa prezentacja w dawnym „punkcie medycznym”
  • Muzeum szmaragdu
  • Plaże w miejskiej części
  • Lokalne owoce morza – ceviche coctail
  • Wieczorna wycieczka na bryczce z opowieściami o starówce
  • Arepas! Egzotyczne owoce! Cały dostępny street food
  • Lemoniada mandarynkowa i limonkowa
  • Wspaniały Street Art!

TF_M.Patyra2--273   TF_M.Patyra2--224          TF_M.Patyra2--70-2  TF_M.Patyra2--45



  • Katarzyna Kamińska

    cudowne fotki! Pękam z zazdrości!

    View Comment
}
Przejdź do paska narzędzi