Najczęściej zadawane pytanie

„Jak to się stało, że wyjechaliście na Filipiny? Gdzie szukaliście? Jak to zrobić?”

Lublin, środek grudnia dwa lata temu.

Jesteśmy pół roku po ślubie, prowadzimy firmę, oboje jesteśmy na ostatnim roku studiów,  piszemy prace dyplomowe, działamy mocno w harcerstwie, dopiero co wynajęliśmy mieszkanie. Jest późny zimowy wieczór i nagle do głowy przychodzi mi pewna myśl.

– Hej Felek, jedziemy gdzieś?

– Dobra, no to gdzie?

– Chyba gdzieś na koniec świata. Masz ochotę?

– A na jak długo chcesz?

Spoglądam zza koca na okno, na dworze widać ciężko spadające płatki śniegu.

– Gdzieś do ciepłych krajów, na rok przynajmniej!!!

– Zgoda. Praktyki? Wolontariat? Szukamy dziś czy idziemy spać?

– Szukamy!!

Decyzja nie jest prawdziwą decyzją jeśli nie podejmiesz działań. A działanie to moje ulubione słowo.

15 minut potem.

– Feeeeeelkuu, choć coś zobaczyć!! Filipiny, wyjazd na rok, praca w ochronie środowiska, przelot i minimalne koszty życia zapewnione. Rekrutacja do dzisiaj!! A która godzina?

– 23:16.

– Musimy zdążyć!

40 minut potem.

– Gotowy? Mój formularz wysłany.

Dzień potem.

Odbieram telefon od nieznajomego numeru z lekkim uśmiechem na ustach.

– Dzień dobry, chciałabym Państwa zaprosić na rozmowę kwalifikacyjną.

Wrocław, 3 dni później.

– Dlaczego chciałaby Pani jechać na Filipiny? Nie boi się Pani dżungli? Czy jest Pan przygotowany na szok kulturowy? Co Pan zrobi, gdy Filipińczycy zaczną podrywać Panu żonę? ;-)[1]

Telefon dzwoni 3 tygodnie później.

– Zostali państwo przyjęci do projektu, gratulujemy. Proszę powoli kupować bilety na Filipiny.

– Naprawdę?!

– I co teraz z naszym życiem?

– …. :-)

Ile wiel­kich spraw w życiu człowieka za­leży od ma­leńkich, szalonych decyzji.

Półtora miesiąca później i 10 tysięcy kilometrów dalej:

Bez tytułu

Thanks God, google exist. Korzystajmy więc z niego ile można. ;-) Okazuje się, że na nasz projekt były jeszcze 4 wolne miejsca. Niestety, nikt się nie zgłosił, choć informacja była w wielu miejscach. Bo kto by przecież chciał jechać gdzieś tam do dżungli, na drugi koniec świata i to na cały rok? ;-)

Na resztę ciekawych pytań o Filipiny, odpowiedzi można znaleźć w FAQ. Chcesz wiedzieć jeszcze więcej? Pytaj bezpośrednio w komentarzach pod postem, będziemy opowiadać na każde pytanie. :-)

[1] Ha-ha-ha. Nikt mnie przez cały rok nie podrywał! Każdy z poznanych Filipińczyków okazał się być co najmniej o pół głowy niższy! Smuteczek! ;-)

 



  • Anna

    Hej :) mam kilka pytań odnoście Twojego wolontariatu… Możesz mi napisać z jaką organizacją wysyłającą jechałaś na EVS? ;)

    Będę wdzięczna za odp

    Pozdr

    View Comment
    • Była to jedna z fundacji Wrocławskich, która z tego co wiem już nie organizuje tego typu wolontariatów niestety.

      View Comment
  • Martam

    Cześć,

    na jakiej stronie internetowej znaleźliście wolontariat? Dawno temu przeglądałam niektóre serwisy, ale nadal jestem w tym wszystkim zagubiona. Czy płaciliście za wolontariat?

    Dzięki za informacje.

    View Comment
    • Niestety nie pamiętam tej strony, ale słowo daję, że była to pierwsza lepsza strona z ofertą w google :). Nie, nic nie płaciliśmy za wolontariat, dostawaliśmy pokój, oraz kieszonkowe, które akurat starczało na wyżywienie i transport. Ubezpieczenie i przelot był również po stronie organizatora.

      View Comment
  • Czasem po prostu wystarczy impuls padającego za oknem śniegu!;) Ja pozdrawiam ze słonecznego Wezuwiusza:)

    View Comment
  • Ja wyjeżdżam 6 stycznia do Manili i mam ochotę trochę pozwiedzać.Jadę na dwa miesiące chcę zobaczyć ile się da!Chętnie po słucham rad ludzi bardziej doświadczonycch.

    View Comment
  • No tak a co to za program? Kto jest organizatorem?

    View Comment
    • To był projekt z European Voluntary Service. Organizowała jedna z fundacji wrocławskich, która obecnie niestety już tego nie organizuje.

      View Comment
  • Co za szaleństwo! Mega pozytywne! Oby więcej takich ludzi było, nastawionych do życia tak jak Wy :D Gratulacje za odwagę!

    View Comment
  • haha zazdroszcze spontanicznosci :))

    View Comment
  • jak to fajnie, że teraz są takie możliwości, niestety jak my studiowaliśmy praktycznie ich nie było i na pewno nie były tak atrakcyjne…
    trzymajcie się

    View Comment
  • Takie spontaniczne decyzje są najlepsze! :) Super, że się zdecydowaliście.

    View Comment
  • Spontaniczne decyzje, pomysły są czasami tymi najlepszymi.

    View Comment
  • to jest właśnie to, czego żąłuję, że przepadło. Pierwszy rok po studiach. Idealny na cos szalonego. ale to moja „wina”, że zaczałem prace na 4 roku studiów i nie było tak łatwo :)

    View Comment
  • camillatravel

    Swietnie, dziekuje Marto za cenne wskazowki, zapewne skorzystam :)

    View Comment
  • camillatravel

    Witam Was serdecznie,
    za tydzien wybieram sie do Manili i Boracay. Jakie miejsca do zwiedzania polecacie?

    View Comment
}
Przejdź do paska narzędzi