Panama – pierwsze wrażenia

Pierwszy dzień:

Dolecieliśmy, godzina 17ta tutejszego czasu, czyli nasza 23cia. Dziecko płacze ze zmęczenia, 16 godzin podróży, chce, ale nie może zasnąć. Nie patrzę w oczy w kontroli na lotnisku, muszę przecież znaleźć się jak najszybciej do hotelu. Czekamy na bagaże, przez głośnik słychać nagle: „Andres Patja”. Felek mówi, że to chyba jego wołają. Patrzę na niego z pobłażaniem, niech nie żartuje nawet, nie mam najmniejszej ochoty na żarty. Łóżko, spanie, bezpieczeństwo, dziecko. Już. Bagaże lecą w kółko, nie ma jednego naszego plecaka. Idziemy zgłosić zgubę. Buenos tardes, tak tak, wołałem Pana przecież przez głośnik, bagaż został w Europie, będzie może jutro. Może. Dobrze, niech będzie, tylko do łóżka, do hotelu proszę jak najszybciej. Taksówka. Jak nigdy podchodzimy do pierwszego lepszego, wiadomo naciągacza. 35 dolarów. Bez siły, więc bez negocjacji. Wyruszamy, gorąco bucha w twarz, ostrożnie rozbieram dziecię. Jedziemy, w roztargnieniu rzucam okiem na mijane budynki, brudno, korek przedsylwestrowy, śmieci wszędzie, nie ma chodników, nie ma porządku, wszyscy trąbią, wszędzie rozpoczęta budowa i nie zakończona. Słońce powoli zachodzi. W 20 minut dojeżdżamy, taksówkarz nie ma jak wydać, więc bierze sobie jeszcze kolejne 4 dolary, wydaje nam resztę z tego co ma, jak się później okazuje w monetach meksykańskich. Spryciarz do kwadratu, a mi dosłownie wszystko jedno. Poproszę prysznic, łóżko raz dwa, dwa oddechy, sen dla dziecka, pół zimnego piwa i poczucie bezpieczeństwa. Nic więcej nie potrzebuję. Buenas tardes, witamy w naszym hotelu, bardzo przepraszamy, ale mamy problemy z pokojami, dzisiaj możemy Państwu udostępnić tylko to: wchodzę w drzwi tuż przy recepcji, widzę białą mini klitkę, łóżko, klimę i nic więcej. Nikt nie włączył wcześniej chłodzenia więc parno, a ja gotuję się w środku. A gdzie łóżeczko dla dziecka? Nie mamy. Ale przecież przy rezerwacji mieli nam Państwo zapewnić! Perdona, I’m sorry. SORRY?!?!

Wracamy. Mowy nie ma, nie zostanę tu ani chwili dłużej. Nie będę tu mieszkać. Niech się tylko prześpię. Jutro wracamy do Polski, ciekawe ile będą kosztować bilety.

TF_M.Patyra2-0182

Drugi dzień:

Wstajemy wcześnie, 5 rano, jak przyjemnie, ten hotel jakiś o wiele ładniejszy, pan na recepcji jakiś milszy, dziecko uśmiecha się w rana. Przepraszam Pana, że wczoraj tak na niego nakrzyczałam, tłumaczę, że ten pokój był kulminacją wszystkiego złego, co miało się przecież nie wydarzyć, grzecznie mówię, grzecznie się uśmiecham, grzecznie przepraszam. Felek idzie oglądać mieszkania, my zostajemy się aklimatyzować. Jakie piękne słońce, jaka dobra temperatura, idealna dla mnie, dla Felka, dla dziecka. I jaki spokój w sercu. Jakie kwiatki na dworze! I papaja! I nie ma żadnych komarów! I dziecko się uśmiecha tak błogo i znowu idzie spać. Jakie życie jest piękne.

TF_M.Patyra2-0954

Dzień trzeci:

Mieszkanie znalezione! Z jedynym dodatkowym pokojem dla gości, lub airbnb. Powoli decydujemy się wyjść z hotelu. Trochę się zaaklimatyzowaliśmy, trochę posiedzieliśmy w ogrodzie, całkowicie udało nam się również wyspać. Bierzemy taksę za 4 dolary i jedziemy zwiedzać. Dojeżdżamy do centrum. Piękne stare miasto, morze i super nowoczesne budynki wzdłuż wybrzeża. Widzę matki wsiadające do autobusu z dziećmi na rękach. Mój mały jedzie w wózeczku i się uśmiecha widząc pierwszy raz w swoim życiu zielone drzewa i latające wokół nich pelikany. Ale się cieszę, że tu jesteśmy. Panamo, witaj. Mam nadzieję, że polubimy się jeszcze bardziej.

TF_M.Patyra2-0053TF_M.Patyra2-0007 TF_M.Patyra2-0010 TF_M.Patyra2-0013 TF_M.Patyra2-0027 TF_M.Patyra2-0035 TF_M.Patyra2-0040  TF_M.Patyra2-0090 TF_M.Patyra2-0094 TF_M.Patyra2-0114 TF_M.Patyra2-0100TF_M.Patyra2-0095 TF_M.Patyra2-0096

 



  • Mama Kasia :)

    A jednak! :D Gratuluję i trzymam kciuki, żeby wszystko się powiodlo i żeby Mateuszek był zdrowy, ale podejrzewam że tam mu będzie lepiej niż w naszym klimacie :)
    I pytanie na czasie: jaki macie wózek i czy się sprawdza? :) buziaki :*

    View Comment
    • Serdecznie dziękujemy Mamo Kasiu! :-) Mamy wózek Camarelo i sprawdza się super, słyszałam również, ze xlandery są także świetne.

      View Comment
  • Marzena Toumi

    Podziwiam i cieplutko pozdrawiam – z Gdańska (-20) ?

    View Comment
  • Sokołki

    Hejka :)
    Widzę, że kolejna petarda 8D Wyjazd na Filipiny to była rewelacja, a teraz Panama i to z Maluszkiem? Chylę czoła za zacięcie i odwagę ;) Jak to się w ogóle stało, że tam was wywiało? Jak długo zostajecie? Trzymamy za was kciuki i pozdrawiamy serdecznie :)

    View Comment
    • Dziękujemy! Długa historia, więc zasługuje na osobnego posta. Muszę się tutaj życiowo ogarnąć i opiszę wszystko. Zostajemy tu na rok :)

      View Comment
  • czechowski zlodziej

    Czy te szyny są używane? Jeśli tak to koniecznie nagrajcie moment przejazdu pojazdu i to co robią goście siedzący przy stoliku ?

    View Comment
    • Czechowski złodzieju z Lublina, nie mam zielonego pojęcia, ale na pewno to sprawdzę :D

      View Comment
  • WOW! Pięknie, podziwiam za podróż z maleństwem :) wszystkiego dobrego dla WAS!

    View Comment
  • magda

    Wygląda pięknie! Z przyjemnością oglądam fotki! Śliczny dzidziuś <3 Powodzenia, czekam na więcej ;)

    View Comment
}
Przejdź do paska narzędzi