ŚWINIA!

Jadę sobie spokojnie samochodem przez miasto. Pierwszy raz od dawna bez męża i dziecka. Jak dobrze, ciepłe promienie słońca opadają spokojnie na szybę, wiatr od Pacyfiku charakterystyczny dla pory suchej w Ameryce Centralnej wpada delikatnie do samochodu. Wreszcie mogę włączyć na fula muzykę. Radio skrzeczy, po chwili wyłania się dźwięk wesołej latynoskiej gitary. JEEEEAAAH! Zaczynam tańczyć za kierownicą, a co tam, niech Latynosi patrzą, nic mnie to nie interesuje, jest cudownie, idealnie, pięknie na maksa. Ta sobota nie mogła być lepsza. Samochód sunie spokojnie w lekkich korkach, omijam uważnie wszystkie studzienki, z których co biedniejsi wykradają wieczka. Można zaliczyć wielką wpadkę całym kołem do środka. Wyjeżdżam nareszcie na drogę trzypasmową. Ruch przyspiesza. Jadę środkowym pasem, po prawej powoli wyprzedza mnie srebrna Toyota Hilux. Tego typu auta to absolutny standard w Panamie. Jadą szybciej, już są ze 60 metrów przede mną i nagle…

…z boku samochodu otwierają się elektryczne szyby i gościu ze środka wypycha ogromny czarny worek na ulicę. Śmieci?! – myślę- niemożliwe – Co on zamierza z tym zrobić? Worek zahaczył o okno, więc gościu pcha mocniej. BABACH! Worek wypada na środek drogi, auto przede mną nie ma gdzie uciec, więc bokiem go lekko potrąca, worek rozsypuje się, wypadają butelki zgniłe resztki owoców, plastikowe siatki, które od razu wpadają mi pod koła.

SKURCZYBYK!!  ŚWINIA!! OOOOOO NIE DARUJĘ!!

TF_M.Patyra2-1487

Ostro wyprzedzam, hamuję, wysiadam energicznie z samochodu, przypominam sobie, że nie znam tak dobrze hiszpańskiego żeby mu wytłumaczyć, biegnę do jego samochodu, otwieram drzwi i jedną ręką pokazuję roztrzaskany w cztery maki worek ze śmieciami, a drugą potrząsam za koszulkę i trzaskam z całej siły w mord!

SZOK. Niedowierzanie. Biała kobieta mnie zbiła. Przeprasza, wysiada, zbiera po sobie, odjeżdża , a ja wiem, że nigdy więcej tego nie zrobi.

TF_M.Patyra2--6

Taaaaaaak!

Taki scenariusz mi się właśnie marzy, regularnie kreuje go w mojej głowie, a wyobraźnia podpowiada jaką karę powinno się wyznaczyć takim ludziom. Jeszcze się nie odważyłam, ale następnym razem… ufff! Niestety, po raz kolejny jakiś palant w Panamie wyrzuca śmieci na ulicę, a takie historie nie są tu rzadkością. Ten kraj ma wiele zalet: nie ujrzysz tu nigdzie człowieka z papierosem, czy alkoholem, jest to zabronione, ale wydaje się że nie odrobili jednej ważnej lekcji. Kraj nęka plaga wszechobecnych śmieci. Normalne jest to, że po wzięciu np. jedzenia take-out, po wszystkim  wyrzuca się śmieci za okno, o Dios!

Nasza ziemia jest wspólna. I trzeba o nią walczyć. Tekst nie powstał w ramach obchodzonego ostatnio Dnia Ziemi. O ziemię dba się codziennie, w zaciszu domu, ogródka, na drodze, w lesie i po prostu wszędzie. Jesteśmy za nią tak bardzo odpowiedzialni. Nie wolno ani przez chwilę o tym zapomnieć.

Żyjemy w niebezpiecznej epoce.Ludzie zdobyli kontrolę nad przyrodą, zanim zdobyli kontrolę nad sobąTF_M.Patyra2--4TF_M.Patyra2--8TF_M.Patyra2--5



  • Katarzyna Kamińska

    no takim to naprawde przyda się porządny cios w dziub.

    View Comment
}
Przejdź do paska narzędzi